Home turystyka Kultura w Wiszni Małej Babska fiesta w Piotrkowiczkach - relacja

Babska fiesta w Piotrkowiczkach - relacja

Email Drukuj PDF
Share

DSC_2550


Na początku lutego otrzymałam niespodziewaną propozycję zrobienia prezentacji swoich kartek ręcznie robionych na "babskim wieczorze" w Piotrkowiczkach. Imprezę organizował Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji w Wiszni Malej. Tak się złożyło, że dwa lata temu byłam uczestniczką podobnego spotkania, które odbyło się w Wiszni Małej i bardzo mi się podobało. Dlatego zgodziłam się bez większego namysłu, wiedziałam już wtedy, jak i gdzie spędzę wieczór 8 marca. Przygotowałam się starannie, wyprodukowałam wiele kartek, notesów i ozdób z okazji zbliżających się świąt, urodzin, ślubów, itd… Trochę zżerała mnie trema, bo pracy włożyłam sporo i zastanawiałam się, jaki będzie odbiór mojej twórczości.


W świetlicy w Piotrkowicach byłam pierwszy raz. Bardzo duża sala, wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Wszystkie stoły pięknie udekorowane, zespół gotowy do gry i mnóstwo, mnóstwo kobiet… byli także panowie, ale tylko jako miły dodatek, tak jak być powinno :)


Na miejscu okazało się, że miejsce dla "kobiet pracujących" jest w sali obok. Tak więc cała impreza została sprytnie rozdzielona na dwie części. Kto chciał nacieszyć oko pięknościami prezentowanymi przez kilka pań, włączając w to i moje prace, zaglądał do sali mniejszej, a kto chciał poszaleć, pozostawał na sali większej. "Galerię handlową", jak nazwałam sobie moją miejscówkę, współdzieliłam z kilkoma bardzo sympatycznymi osobami. Pani Dorota miała przepiękną kolekcję biżuterii, Ela niemniej piękną ceramikę. Nie zabrakło też obrazów, serwetek i kurczaczków oraz ziół i nalewek. Można też było skorzystać z porad kosmetyczki, aby poczuć się jeszcze piękniejszą tego wieczoru :)

DSC_2574  DSC_2638

Niestety - stety zainteresowanie naszymi wyrobami trochę nas przerosło i nawet nie było specjalnie czasu, aby wzajemnie wymienić się uwagami lub po prostu porozmawiać. Skutkowało to tym, że na "salę balową" zachodziłam rzadko i mogę tylko w kilku słowach opisać co widziałam, bo działo się sporo, ale nie wszystko dostrzegły moje oczy.


Na samym początku przywitała wszystkich pani dyrektor OKSIR Mariola Blecharczyk, następnie rozlano szampana i wręczono symbolicznego tulipanka. Potem życzenia odegrała orkiestra i zaśpiewał zespół ludowy. Była humorystyczna poezja, wykład o zdrowym odżywianiu i prelekcja o tym jak zostać dawcą szpiku kostnego. W międzyczasie jadło znikało z suto zastawionego stołu, konkurs nalewek cieszył się wielkim powodzeniem, i to chyba zdecydowanie większym niż plecenie koszyków… a wszystko to w rytmie skocznych rytmów Stringi Band…

DSC_2712 

Bawiłam się dobrze, nawiązałam kilka ciekawych znajomości, porobiłam trochę zdjęć, napiłam się szampana i sądzę, że za rok także pojawię się na "wisznickim babskim wieczorze".

tekst i zdjęcia: Małgorzata Merder-Mazurkiewicz



Dodaj komentarz

Niedopuszczalne jest zamieszczanie wypowiedzi, które:



1. Są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego
2. Naruszają prawa osób trzecich
3. Są wulgarne lub obsceniczne
4. Propagują przemoc, nienawiść rasową, nienawiść religijną lub są w inny sposób naganne
5. Są związane z polityką
6. Są reklamą

Kod antysapmowy
Odśwież

 
Dzisiaj jest: 22 Maj 2012    |    Imieniny obchodzą: Julia, Wiesława, Helena

Kocie Góry (nr 3)

KG_nr3

archiwum

Powered by mod LCA