
Tato humor miał... oj miał i to niejeden tato. Humor miały też mamy i dzieci też... a może przede wszystkim dzieci miały humor, bo przecież jakby to było, gdyby dzieci w Dzień Dziecka były smutne i bez humoru...
31 maja 2011 roku. Wigilia Dnia Dziecka. Wybiła 16.00. Przed Obornickim Ośrodkiem Kultury słychać było krzyki i śmiechy radośnie brykających urwisów. W tle leciała wesoła i skoczna muzyka, a przed wejściem, na zaimprowizowanej scenie, kręciły się jakieś dwa kolorowe ludki z kwiatkami wetkniętymi w meloniki...
Na chwilę muzyka przycichła i głos zabrała dyrektor OOK Halina Muszak, która przywitała przybyłych i przedstawiła im Rupertha i Rico, klaunów z Clown Circus Show. Artyści przygotowali specjalny program dla dzieci pt. "Kiedy tata humor ma!!!". Była to też odpowiednia chwila, aby podziękować sponsorowi imprezy firmie ELASBUD z Obornik Śląskich oraz dokonać prezentacji naszego pierwszego papierowego wydania Kocich Gór.

Zabrzmiała głośniej muzyka, w niebo wzbiły się dmuchane pajace, w powietrze wystrzeliły serpentyny i mydlane bańki. Zaczęła się zabawa. Ruperth i Rico zaczęli swój show. Dzieci z początku były trochę onieśmielone, a rodzice czujni i podejrzliwi... jednak wystarczyło tylko kilka minut, aby się przekonać, że klauni nie są przypadkowymi przebierańcami. Szybko nawiązali kontakt z dziećmi, a inteligentnie serwowane zabawy i gry integracyjne zachęciły do zabawy nawet tych najbardziej opornych i nieśmiałych... znaczy rodziców.
Po serii wspólnych ćwiczeń, tańców i pociągów, każde dziecko stało się szczęśliwym posiadaczem magicznego kapelusza, czarodziejskich okularów, klaunowego nosa i magicznych lizaków. Te ostatnie okazały się przepustką do malowania włosów tęczowymi farbami. Poza tym na wszystkich czekały misy wypełnione po brzegi cukierkami, było stoisko z pysznymi goframi i soczystą kukurydzą. Każdy też mógł zaopatrzyć się w egzemplarz naszego miesięcznika.

Program artystyczny trwał ponad trzy godziny i w zasadzie nie wiadomo, kiedy ten czas się skończył. Imprezę musimy ocenić bardzo pozytywnie, przede wszystkim dlatego, że mimo wtorkowego terminu frekwencja dopisała. Dla nikogo nie zabrakło słodyczy i każdy wyszedł do domu z nagrodami. Nie widzieliśmy, aby ktokolwiek został pominięty, nawet jeśli zjawił się w połowie imprezy, albo pod jej koniec. Jest to bardzo budujące, bo każdy rodzic dobrze wie, jak trudno jest wytłumaczyć dziecku dlaczego jedni dostali prezenty, a inni nie... Świetnie, że chociaż w takim dniu mieliśmy ten jeden problem z głowy.
tekst i zdjęcia: Marcin Mazurkiewicz








2012

1. Są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego
2. Naruszają prawa osób trzecich
3. Są wulgarne lub obsceniczne
4. Propagują przemoc, nienawiść rasową, nienawiść religijną lub są w inny sposób naganne
5. Są związane z polityką
6. Są reklamą