Powiat trzebnicki jest bogaty w wydarzenia kulturalne, związane z muzyką, tradycją oraz historią. Nie każdy jednak wie, że mamy się czym pochwalić również w temacie kinematografii. Młodzi ludzie z naszego powiatu, nie posiadając żadnych pieniędzy na ten cel – własnymi siłami oraz wspólną pracą stworzyli serial KLUCZ, który dorobił się już fanów na terenie całej Polski. Widząc jak duże jest zainteresowanie serialem postanowiłam zadać twórcom KLUCZA kilka pytań, które przybliżą nam obraz ich pracy, oraz pozwolą spojrzeć na całość z punktu widzenia ekipy filmowej oraz aktorów.
Wywiad przeprowadziła Basia Ulatowska![]()
Jak to się wszystko zaczęło? Od kogo wyszła inicjatywa, dlaczego akurat taka, a nie inna tematyka serialu?
RADOSŁAW PAWEŁCZAK (scenarzysta, reżyser, operator, serialowy Artur): Generalnie pomysł na serial zrodził się już dosyć dawno, z tego co pamiętam w 2006 roku, ale miał mieć inną formę niż obecna. Właściwie głównym łącznikiem między tamtym pomysłem a obecną formą jest las.
Spotkałam się z opiniami internautów, że serial przypomina im popularne, amerykańskie „Lost". Czy tworząc KLUCZ wzorowałeś się na tym serialu?
R.P. : Rzeczywiście wiele osób a nawet portali internetowych porównywało KLUCZ do „Lost", jednak w swoich zamierzeniach nie chciałem by dokonywano takich porównań. Planowałem pierwszą scenę uczynić hołdem dla „Lost" jednak bardziej inspirowała mnie twórczość Phillip'a K. Dicka'a (kultowy, amerykański pisarz science fiction, który miał znaczący wpływ na rozwój tego gatunku literackiego.)
Na stronie www.odnajdzklucz.pl znajdujemy w opisie serialu adnotację, że zaliczany jest do gatunku : przygodowych. Odniosłam jednak wrażenie, że budowane napięcie, wzbudzanie lęku i niewyjaśnione zdarzenia kwalifikują go bardziej jako thriller z elementami zbliżonymi do paranormalnych...
R.P. : Nieraz zdarza się, że opis filmu/serialu dodawany jest do portali zajmującymi się gromadzeniem informacji o filmach nawet bez naszego w tym udziału (np. www.filmweb.pl). Aby więc dotrzeć do większej rzeszy młodzieży – sklasyfikowaliśmy go jako przygodowy, co zresztą nie odbiega daleko od prawdy, gdyż serialowi bohaterowie przeżywają wiele przygód/różnych sytuacji, przez które muszą przejść, muszą sobie z nimi poradzić. Początkowo las, w którym zostali osadzeni bohaterowie wydaje się być zwykłym lasem, z którego wystarczy się wydostać, jednak z czasem sprawy zaczynają się komplikować, pojawia się zagrożenie, elementy paranormalne i są oni zmuszeni walczyć o przetrwanie. Z założenia serial miał być przygodowy, później przekształcił się w survival a ostatecznie przypomina thriller. Z każdym odcinkiem tajemnic jest coraz więcej a bohaterowie starają się je zgłębiać.
Nasuwa się tu pytanie, czy kolejne odcinki są tworzone na bieżąco, czy pracujecie na podstawie wcześniej przygotowanego scenariusza?
R.P. : Jako scenarzysta, bazuję na wymyślonym przeze mnie początku oraz zakończeniu natomiast to, co się dzieje w środku było w pewnym stopniu przemyślane, jednak wiele rzeczy powstawało na bieżąco. Nieraz nie wiedziałem jak poprowadzić bohaterów. Trzeba było dostosowywać się do różnych zdarzeń, warunków, nawet do osobistych sytuacji aktorów.
Jesteś twórcą scenariusza KLUCZA. Czy osoby z którymi pracujesz nad serialem miały jakiś wkład w powstawanie scenariusza ?
R.P. : Scenariusz jest moją inicjatywą i nikt nie ingerował w jego powstawanie. Ingerowały jedynie pewne czynniki wynikające z przyczyn typowo technicznych, np. któryś z aktorów wyjechał do pracy, zrezygnował z udziału w serialu, w związku z czym musieliśmy uśmiercić graną przez niego postać.
Istnieje widoczna różnica w jakości pierwszego i piątego odcinka... Po obejrzeniu pierwszego epizodu nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego, jednak po drugim byłam ciekawa trzeciego, a teraz można powiedzieć, że czekam na szósty :)
R.P. : Tak, to jest właśnie fajne. Z każdym odcinkiem się rozwijamy. Uczymy się na własnych błędach, dlatego w efekcie kolejne epizody są coraz lepiej zrealizowane, coraz ciekawsze. Ostatni, siódmy epizod planujemy zrobić z wielkim rozmachem. Sądzę, że widzowie będą zaskoczeni. Będzie to też najdłuższy ze wszystkich odcinków. Pierwszy epizod trwa 15 minut, każdy kolejny jest dłuższy, natomiast ostatni będzie trwał prawdopodobnie około 40 do 50 minut.
Zapytam w imieniu Waszych fanów: czy dowiemy się co zawiera tajemnicza księga z tunelu?
R.P. : Tak. Wszystko okaże się w siódmym epizodzie. To będzie kulminacja, podczas której wyjaśni się wiele tajemnic.
To będzie prawdziwa uczta dla Waszych fanów! To, co robicie sprawia Wam dużo przyjemności i daje satysfakcję, jednak nie jest to chyba łatwa praca...?
R.P. : To jest przede wszystkim mnóstwo pracy. Nieraz gdy siadamy do montażu, zaczynamy o godzinie 11 a kończymy koło 1 w nocy i tak przez kilka dni. Najpierw praca nad scenariuszem, później zdjęcia, montaż, udźwiękowienie serialu, muzyka do filmu, mastering dźwięku... Na dłuższą metę nie dalibyśmy rady, ponieważ nie mamy z tego żadnych pieniędzy a praca nad serialem pochłania bardzo dużo czasu. Dlatego, między innymi, zamykamy historię w siedmiu epizodach. Muszę też powiedzieć, że osiągnęliśmy nasz cel, ponieważ pokazaliśmy, że grupa złożona w sumie z większości amatorów – może odnieść sukces, że w naszym kraju da się zrobić coś, co będzie inne, co ludzie będą szanować i rozpoznawać. Jest wiele osób, które nas krytykują. Wsłuchujemy się w krytykę logiczną i konstruktywną, gdyż taka jest zawsze potrzebna by się rozwijać, natomiast omijamy wulgarne i złośliwe wypowiedzi – bo nie ukrywam, że takie też się zdarzają. Sądzę też, że gdybyśmy emitowali ten serial w USA, mielibyśmy dużo większą oglądalność niż tu. Taka jest niestety mentalność Polaków. Gdyby był to serial amerykański – podejście widzów byłoby inne.
Pośród wypowiedzi internautów znalazłam wiele pozytywnych opinii dotyczących ścieżki dźwiękowej do filmu. Czy korzystacie z gotowych ścieżek czy tworzycie ją sami?
R.P. : Stroną muzyczną zajmuje się Robert Woźniak (serialowy Łukasz). To on komponuje muzykę do filmu. Ma w tym spore doświadczenie. Jest muzykiem z pasji. Na co dzień tworzy muzykę (hip-hop) i pisze słowa do własnych utworów.
Czy mieliście kiedykolwiek jakieś wpadki na planie, może jakieś problemy podczas zdjęć?
R.P. : O, tak (śmieje się). Bardzo uciążliwe są dla nas komary. Bywało, że nie mogłem utrzymać kamery, tak mnie atakowały. Musiałem prosić o pomoc i wachlowano mnie by je odpędzać, bym mógł kręcić bez przerywania. Poważny problem, stanowiły również kleszcze. Zdarzyło się, że jeden z aktorów tylko jednego dnia złapał aż siedem kleszczy. Niektórzy zastanawiali się wręcz czy kontynuować pracę nad serialem, w obawie przed zarażeniem boleriozą.
Gdzie najczęściej kręcicie materiał?
R.P. : Najczęściej w Lesie Bukowym od strony stawów. Szczególnie początkowe epizody. Później z racji prac przy budowie Parku Wodnego Zdrój i co się z tym wiązało – hałasów, musieliśmy się przenieść na drugą stronę lasu – w kierunku na Raszów.
Nie obawiacie się, że po ujawnieniu w tym wywiadzie tego miejsca, będzie Was nawiedzać rzesza fanów? :D
R.P. : Myślę, że nie byłoby to takie łatwe odnaleźć nas w tych krzakach. My znamy ten las jak własną kieszeń. Radzimy sobie nawet nocą.
Czy żeńska część ekipy nie boi się przebywania w ciemnym lesie nocą ?
PIOTR BARTOSIK (Eryk) Jak my jesteśmy, to się nie boją :D
R. PAWEŁCZAK : Początkowo obawiałem się jak to będzie z dziewczynami, czy nie będą się bały ciemności, nie będą się bały ubrudzić, ale na szczęście nie mieliśmy z tym problemów. Sytuacja wymaga brudzenia się. Charakteryzujemy się na własną rękę. Trochę błota i wzajemnie sobie pomagamy :)
Jak wygląda praca aktorów ? Czy jako scenarzysta i reżyser narzucasz im sposób w jaki mają grać czy dajesz im wolną rękę?
R.P. : Generalnie zostawiam aktorom duże pole do manewru. Chodzi mi przede wszystkim o to, by oddali sedno sceny, a to czy przekręcą dialog czy dodadzą coś od siebie nie jest dla mnie takie istotne. Jeśli mają przekazać informację, że ktoś kogoś zabił, mogą to zrobić na milion różnych sposobów, byleby przekazać tą informację.
WOJCIECH PEŁKA (Tomek) : Nieraz takie dialogi wychodzą dzięki takiej spontaniczności bardziej naturalnie. Najwięcej spośród nas improwizuje Robert Woźniak (Łukasz).
R.PAWEŁCZAK. : Zdarza się, że mamy później kłopot z montażem, jednak mimo wszystko zgadzam się na taką spontaniczność ponieważ sceny zyskują bardzo na autentyczności.
Czy aktorzy występujący w kluczu mają jakieś przygotowanie lub kształcą się w kierunku aktorstwa?
P. BARTOSIK (Eryk): Nie mamy wykształcenia w tym kierunku. Jesteśmy całkowitymi amatorami. Nikt nas do tego nie przygotowuje. Dostajemy scenariusz, czytamy go wielokrotnie, ale nie tak by nauczyć się go na pamięć ale by wiedzieć co przekazać w danej scenie, którą mamy zagrać. Niektórzy z nas chodzili ewentualnie na kółka teatralne (jeszcze w szkole podstawowej).
R.PAWEŁCZAK : Gra w przedstawieniu teatralnym różni się od tej w filmie. Zawsze powtarzam aktorom, którzy do mnie przychodzą, że jeśli grali kiedyś w przedstawieniach teatralnych, to muszą zmienić swoją teatralną wymowę (przesadne wymawianie „ą" / „ę", przesadnie wyraźne wypowiadanie słów) ponieważ jest to niefilmowe. Najlepszą nauką aktorstwa jest nasza praktyka. Zresztą nie tylko aktorzy się uczą. Ja też się uczę. Wszyscy uczymy się i zdobywamy doświadczenie, dlatego widać progress od pierwszego do piątego odcinka. Internauci oceniają je coraz wyżej. Jest to dla nas znak, że nie schodzimy z poziomu, tylko właśnie podciągamy ten poziom.
Czy od czasu gdy zaczęliście realizować i publikować kolejne epizody, jesteście rozpoznawani na ulicach Trzebnicy, czy zaczepiają Was fani?
R.P. : Jesteśmy rozpoznawani w Trzebnicy ale rozpoznawano nas i zaczepiano również we Wrocławiu. Pozytywnie zaskoczył nas fakt, że nawet w tłumie kilku tysięcy osób rozpoznawano nas podczas Przystanku Woodstock. Dla nas jest to fenomenalne i budujące, gdyż pomimo tego, że jest to przecież tylko serial online, ludzie interesują się i oglądają KLUCZ. Mimo to, ja osobiście wolałbym w przyszłości być zapamiętywany jako operator, który zrobił świetne zdjęcia do jakiegoś filmu. Praca operatora pociąga mnie znacznie bardziej niż akorska.
Czy staracie się o patronów medialnych?
R.P. : Początkowo rozmawialiśmy z zaprzyjaźnionymi serwisami filmowymi, a później sami zaczęli się do nas zgłaszać. Jest ich wielu i z bardzo różnych dziedzin nie związanych nawet z kinematografią.
Czy ktoś sponsoruje Waszą pracę, wspiera finansowo w Waszym przedsięwzięciu?
R.P. : Jak do tej pory wszystko co robiliśmy opierało się na wkładzie własnym a po jakimś czasie także dzięki wsparciu kilku osób i firm z Milicza i Prusic : Sławomir Zarentowicz oraz Meble Stylowe Holenderskie (Prusice), kwiaciarnia „Oleńka", salon kosmetyczno fryzjerski Alter – Livia i PHU Jaga (Milicz), oraz Husqvarna.
KLUCZ kończy się na siódmym epizodzie. Co potem? Czy planujecie kolejną produkcję?
R.P. : Po KLUCZU planujemy zrealizować film pełnometrażowy. Nie wiemy jeszcze w jakim gatunku. Zastanawiamy się nad horrorem, science fiction tudzież fantasy. Nagrywaliśmy już komedię, która odniosła wielki sukces. Na premierze w TOK-u zgromadziło się około 600 widzów i film otrzymał pozytywne opinie. Po premierze przeprowadziliśmy sondę, której wynik był bardzo pozytywny, ponieważ w skali od 1 do 10 otrzymaliśmy wynik 7. Początkowo planowaliśmy nawet zrealizować drugą część, jednak doszliśmy do wniosku, że parodia parodią a my chcielibyśmy zrobić coś autorskiego. To były nasze początki. Wiele się od tej pory nauczyliśmy.
Czy chcielibyście coś powiedzieć Waszym fanom?
R.P. : Tak :) Planujemy ująć KLUCZ w filmie pełnometrażowym. W przyszłości też, oprócz wspomnianego wcześniej ewentualnego horroru zamierzamy tworzyć kolejny serial.
Na chwilę obecną, chcielibyśmy zaprosić widzów do udziału w konkursie. Na facebooku, w profiu KLUCZA, w jednym z wydarzeń należy odpowiedzieć na trzy pytania. Nagrodą są tzw. Box-y, czyli zestaw dvd z wszystkimi epizodami KLUCZA.
Pozostaje mi życzyć Wam dalszych sukcesów!
Dziękuję za rozmowę!
www.odnajdzklucz.pl
www.facebook.com/#!/odnajdzklucz
Dodaj komentarz
1. Są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego
2. Naruszają prawa osób trzecich
3. Są wulgarne lub obsceniczne
4. Propagują przemoc, nienawiść rasową, nienawiść religijną lub są w inny sposób naganne
5. Są związane z polityką
6. Są reklamą








2012

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.